Galeria Imaginarium - aktualności

zaprasza na wystawę

PSZEMKA DZIENISA

PUREVIEW

/ wernisaż: 2 VI 2017 godz. 19.30 / opening: 7.30 PM /

/ wystawa towarzysząca w ramach FOTOFESTIWALU 2017 / 2–17 VI 2017 / wystawa czynna: 3,4,10,11.06 (sob-nd): 12.00–18.00, 
6-9 oraz 13,14,16,17.06: 14.00–18.00/ opening hours: 3,4,10,11 June (Sat.-Sun.): 12 AM–6 PM, 6 -9 and 13,14,16,17 June: 2 PM–6 PM /

------ Please scroll down for English vesion ------

Pejzaż, dla fotografii to temat będący źródłem wielu inspiracji. Jest to związane po pierwsze, że ze stałą ludzką potrzebą dokumentowania otaczającego świata, a po drugie z historycznymi związkami medium z malarstwem. Do lat 70. XX wieku relacja ta należała do tych burzliwych w sztuce: pełna wzajemnych wyrzutów i animozji była miedzy innymi związana z próbami wypracowania nowych rozwiązań dla wspólnego dziedzictwa.
Pokazywane w Leica 6×7 Gallery prace Pszemka Dzienisa są doskonałym przykładem najnowszego okresu dla tej historycznej relacji. Pejzaże, jakie przy pomocy aparatu fotograficznego tworzy artysta urzekają minimalizmem i malarskim abstrakcyjnym gestem, którym kładzione są barwne plamy. Za płótno dla Dzienisa służy w tych realizacjach delikatny i zaskakujący w swojej fakturze śnieg. To on w niemal całości wypełnia kadry.
Pszemek Dzienis znany był wcześniej z innych projektów, odbiegających znacznie od tego, który zostanie pokazany podczas wystawy. To efekt podjętej decyzji. – Miałem dość pracy komercyjnej w Warszawie, prędkości, tłumu, więc wyjechałem. Szukałem spokoju. W monochromatycznej zimie znalazłem kolor – mówi Pszemek Dzienis.
Tytułowy „zakres” dla artysty to między innymi umiejętne zestawianie detali śnieżnych krajobrazów z fotografiami, na których górskie szczyty są lepiej widoczne. Tym sposobem cykl łączy w sobie elementy abstrakcji i klasycznego pejzażu. Ten wprowadzony balans wraz ze skażeniem białej powierzchni poszczególnych obrazów sprawia widzowi trudność w rozpoznaniu z jakimi pejzażami się mierzy.
U Dzienisa widać świadomą decyzję, by ograniczać dobór środków plastycznych. Do uderzającej jakości technicznej obrazów, które zwykle charakteryzują realizacje Dzienisa, dochodzi nowy efekt. Jest nim umiejętnie wzbudzany zachwyt nad pięknem śnieżnego pejzażu. Ten sam rodzaj zachwytu udawało się uchwycić na przykład Edwardowi Westonowi, gdy fotografował w nabożnym skupieniu amerykańskie parki krajobrazowe.
Ingerencja Dzienisa w naturalnie powstający krajobraz poprzez dodawanie barwników niesie skojarzenia z dziedzictwem szeroko rozumianego land artu, który za główny materiał obróbki brał naturalną przestrzeń, a powstałe instalacje, często mogły trwać tylko dzięki fotografii. Sam malarski gest jakiego używa Pszemek Dzienis na nowo otwiera definicję fotografii jako malowania światłem, którą promował jeden z jej pionierów – Talbot. Najważniejszy jednak jest tu sam kolor zderzony z pejzażem. Nowym elementem w twórczości Pszemka Dzienisa, prócz zainteresowania samym pejzażem i pracą poza studiem, jest przestrzenność prac. W efekcie z płaskich fotografii wiszących na ścianach galeryjnych, niektóre z nich zaczynają przybierać formy trójwymiarowych obiektów.

Pszemek (Przemek) Dzienis, ur. 1984 w Łodzi, absolwent kierunku Fotografia Wydziału Operatorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i Filmowej w Łodzi. Dzienis tworzy proste w formie, ale precyzyjnie skomponowane prace, dalekie od patosu i nie podatne na nadinterpretacje. W swojej pracy zbliża się̨ do rzeźby i obiektu, uciekając od inspiracji malarstwem klasycznym. Ogranicza środki wyrazu do absolutnego minimum, aby ułatwić́ odbiór komunikatu wizualnego. W jego pracach widzimy najczęściej osobę̨ w relacji do przestrzeni lub obiektu. To właśnie relacje i napięcia między obiektami oraz kompozycja obrazu interesują̨ Pszemka najbardziej. Ludzie — ich historie, przeżycia i uczucia pozostają̨ poza strefą zainteresowań́ artysty do tego stopnia, że w najnowszych cyklach, na zdjęciach pojawiają̨ się̨ coraz rzadziej albo wcale.
Fotografie Dzienisa pokazywane były na wystawach indywidualnych w Budapeszcie, Warszawie, Krakowie, Łodzi i Poznaniu, brał również̇ udział w wystawach zbiorowych w Warszawie, Wiedniu i Dusseldorfie. Mieszka i pracuje w Warszawie.

KURATOR: JAKUB ŚWIRCZ

---------------------------

Ravishment, a state of admiration of something or someone we recognize as bigger, more prevalent than we are, is today hard to come by. This rich emotional state holds us accountable for our lackings, for our inability to grasp the ideal which, nevertheless, we can witness in front of us. In such moments, we experience the effect of scale: recognizing tangible differences between us and the object of our admiration. A mountain view is always a perfect example of ravishment: it always towers over a human, dominates him through its vastness, rises, nomen omen, over him. Immobile and yet attainable through arduous climbing — if just for a moment — offering a passing glory of fictitious participation. In his Pureview cycle Pszemek Dzienis seems to draw from the same source as pioneer American landscapists, although his perspective is different, more narrow, maybe morerelevant to modern times of fastness and quick glances. A monumental photograph that opens the series which shows a misty and snowy landscape remains perhaps the only one to depict the horizon. This is also an admiration of a view in itself, as a phenomenon, that is, something that appears directly to our eyes, with no preconceptions, expectations or cliches. In the remaining works, the mountains are still present but we no longer see the horizon. Even from such a shortened perspective, Dzienis, just as his predecessors, maintains a close relationship with space. It is clear in his next pictures – a series of studies of various snow formations.
With narrowing of the horizon, each study becomes an opportunity to confront the undefined space and its vastness. Like if the pure view from the cycle’s title would just start to fail as a tool of orientation. So far, in Pszemek Dzienis’s works we saw a rigorous work method consisting on limiting the means of expression to elementary minimum. The resulting works, like the I can’t speak. I’m sorry series from 2012, presented an almost empty studio with a single model, the artist himself. In that period, also in pro- jects from 2010-2014 co-authored by the sculptor Dorota Buczkowska, Dzienis was interested in the question of space and how the space affects precarious objects. From certein point of view, Pureview seems much more radical as it erases the human figure from the cadre and focuses on exploring fleeting moments in delicate sceneries The snow and the light become main materials of work in Dzienis’s Pureview. With such minimal means, the created works broaden the circle of references and invoke painting. Abstract, colourful and structured pictures bring to mind action painting. The artist’s reflection on light, that sometimes borders on obsession, may only be associated with observations made by the impressionists. However, the utter significance for any reference one could look for is the gesture, elaborated by the artist in the cadre of the series. This gesture is purely pictorial. It gives movement and depth to the colour dabs. It could only be achieved through taking the vastness of the snow as a canvas. With this, Dzienis not only rewrites classic Talbot’s definition of photography as ‘painting with life’, but he also contributes to an interesting dialogue which runs between the two media which, since the beginning of their coexistence, share their tropes and themes.
Pictorial interventions made by Pszemek Dzienis contradict, at first glance, the state of ravishment. But it is only apparent. He is not indifferent to the history. He knows perfectly well the implications of crossing the limits between what’s natural and what’s a product of culture.
He shows it clearly by choosing an atelier approach, when he opts for a construction of a snowy studio and creates icy objects which cease to exist with changes of atmospheric conditions. All this brings him closer to land art adepts who were trying to draw from natural surrounding and process it without violence that would inflict durable changes. It is also a confirmation of his attachment to phenomenological approach, clearly visible in the first work of the cycle and in adopting a view as and object of investigation.
Dzienis’s interventions made for the sake of Pureview cycle reveal one more aspect that is common to the present cycle and his previous studio works. And yet this is precisely an attitude that prevents him from repeating himself. It is his personal irony and frivolousness that pushes him to soil with dye a white landscape that never before saw a human being.

Pszemek (Przemek) Dzienis, b. 1984 in Łódź, Poland, studied Photography and graduated from the National Film School in Łódź. He creates simple in form, but precise compositions, avoiding pathos and over-interpretations. He limits the means of expression to an absolute minimum to simplify the visual message and make it readable. His works are closer to the sculpture than to classic painting. In his staged portraits he analyses the relations between the man and everyday items. It is the relationship and tension between objects that interests him most. People — their stories, experiences and feelings remain outside of the artist’s interest.
His photographs were shown at solo exhibitions in Budapest, Warsaw, Cracow, Łódź and
Poznan. He participated also in number of group shows in Warsaw, Dusseldorf and Vienna. He lives and works in Warsaw, Poland.

CURATOR: JAKUB ŚWIRCZ 

 

 

 

O Galerii Imaginarium

Jedna z najnowocześniejszych galerii w Polsce, wyremontowana ze środków grantowych, może się poszczycić doskonałym wyposażeniem w sprzęt audiowizualny, co daje możliwość prezentacji prac artystów wykorzystujących najnowsze technologie w sztuce. Oprócz tego jest doskonale przystosowana do ekspozycji dużych obiektów przestrzennych (rzeźby, instalacje) oraz malarstwa wielkoformatowego. Galeria ma charakter otwarty na wszelkie dokonania w sztuce współczesnej i chętnie współpracuje z najważniejszymi festiwalami w Łodzi (Międzynarodowy Festiwal Fotografii, Festiwal Sztuka i Dokumentacja, Light Move Festiwal), organizuje międzynarodowe wystawy zbiorowe, ale także monograficzne ekspozycje indywidualnych twórców.

Za cel stawia sobie jak najszerszą edukację w zakresie sztuki współczesnej, stąd też program jest adresowany zarówno do osób zaznajomionych ze sztuką współczesną, jak i dla tych, dla których wizyta w galerii jest pierwszym z nią spotkaniem. Przy okazji każdej wystawy prowadzone są prelekcje oraz spotkania z twórcą dla grup zorganizowanych. Podczas swojej niemalże pięcioletniej działalności galeria zyskała sobie dobrą renomę w środowisku artystycznym. Zapowiedzi i relacje z wystaw można śledzić na portalu http://www.facebook.com/galeria.imaginarium.

kurator: Magdalena Świątczak